Rok intensywnych przygotowań, katechezy, nauka, modlitwa, spowiedź – taką drogę przebyło 29 dzieci z klas III po to, aby w swoich czystych sercach powitać żywego, prawdziwego Jezusa Chrystusa. Ks. Proboszcz wraz z kilkoma innymi osobami postarał się o piękny wystrój kościoła. Przez prawie trzy tygodnie dzieci uczestniczyły w próbach, na których ks. Proboszcz szlifował z nimi czytanie, śpiewanie, wszelkie gesty i obrzędy. W końcu nadszedł upragniony dzień I Komunii świętej. Całe niebo cieszyło się z nami, pogoda była przepiękna, wszystko zostało skąpane w majowym słońcu.
O godz. 8.45 pod domem katechetycznym zebrały się wszystkie dzieci, rodzice, Kapłani, ministranci, Dzieci Maryi, górnicy i wielu zaproszonych gości. Przedstawiciele dzieci poprosili rodziców o błogosławieństwo na piękną chwilę przyjęcia Komunii św., a następnie procesja ruszyła do kościoła. Podczas Mszy św. nasze maluchy były skupione i wszystko toczyło się zgodnie z planem. Ponieważ Komunia przypadła w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, na kazanie ks. Proboszcz przyniósł świecę mówiąc, że wszyscy nosimy w sobie taki płomień wiary i powinniśmy o niego dbać. Wreszcie dzieci mogły przyjąć Jezusa Eucharystycznego do swoich serc. Na koniec Mszy św. przyszedł czas na podziękowania wszystkim, którzy przygotowali dzieci do tego wielkiego dnia. Usłyszeliśmy także podziękowania dla Kapłanów od rodziców trzecioklasistów. Po błogosławieństwie końcowym przeszliśmy ponownie pod dom katechetyczny, aby wypuścić do nieba balony z intencjami, w których dzieci przyjęły Pana Jezusa do swoich serc.
Kiedy opadły pierwsze emocje związane z tym cudownym dniem, po smacznym obiedzie, dzieci ponownie przyszły do kościoła, aby uczestniczyć w popołudniowym nabożeństwie. Złożyły także ofiary na rzecz misji, aby pomóc tym dzieciakom, które nie mają tak dobrze jak one. Po nabożeństwie wszyscy stanęli najpierw do klasowych zdjęć, a następnie do wspólnego zdjęcia wszystkich dzieci pierwszokomunijnych.
Wspaniały dzień I Komunii św. i biały tydzień bardzo szybko minęły. Teraz najważniejsza jest praca rodziców, katechetów, Kapłanów i nas wszystkich nad tym, aby te dziecięce serca pozostały wierne Panu Jezusowi i Jego nauce.
Karolina