W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, 26 grudnia 2025 roku, w naszym klasztorze w Bytomiu-Miechowicach odeszła do Pana s. M. Flawia Szwaczko – najstarsza Elżbietanka Prowincji Katowickiej, która w zgromadzeniu przeżyła ponad siedem dekad wiernej służby Bogu i ludziom. Miała 97 lat. Jej pogrzeb odbył się 30 grudnia w naszej parafii i zgromadził liczne grono Sióstr Elżbietanek, z Siostrą Prowincjalną M. Franciszką Polaczek na czele. Oprócz księdza Proboszcza Bartosza Podhajeckiego byli też Księża pochodzący z Miechowic oraz wierni, którzy przyszli pożegnać Siostrę cieszącą się powszechnym szacunkiem i sympatią. Słowo Boże wygłosił ks. Proboszcz Bartosz Podhajecki, przywołując postać s. Flawii jako osoby cichej, wiernej i konsekwentnej w codziennym dawaniu świadectwa. Po liturgii ciało zmarłej spoczęło na miejscowym cmentarzu, gdzie znajdują się groby 13 posługujących w Miechowicach Sióstr.

Siostra M. Flawia, z domu Zuzanna Szwaczko, urodziła się 4 grudnia 1928 roku w Jędrzejowie, w licznej rodzinie – miała cztery siostry i czterech braci. Zanim odpowiedziała na głos powołania, pracowała w drukarni. Do Zgromadzenia Sióstr Świętej Elżbiety wstąpiła 15 listopada 1948 roku, a śluby wieczyste złożyła 30 lipca 1957 roku w Domu Prowincjalnym w Katowicach. Już jako Siostra zakonna nieustannie pogłębiała swoje kompetencje – ukończyła kurs pielęgniarski w Katowicach, szkolenie z zakresu księgowości dla początkujących oraz kurs katechetyczny. Przez lata posługiwała jako pielęgniarka – najpierw w Domu Dziecka „Caritas” w Miechowicach, gdzie zdobywała praktyczne doświadczenie, a następnie jako pielęgniarka dyplomowana w szpitalach. Jej zakonna droga wiodła przez wiele placówek: Wołczyn, Bielsko-Białą-Komorowice oraz Włochy koło Wołczyna. Szczególnym etapem jej życia była praca w prowincji włoskiej, do której została skierowana w 1978 roku. Przez 22 lata ofiarnie pełniła tam wymagające zadania – najpierw na Capri, a następnie we Florencji, pracując w domu turystycznym oraz posługując chorym jako pielęgniarka. W Roku Jubileuszowym 2000 powróciła do Prowincji Katowickiej i została skierowana do Bytomia-Miechowic. Paradoksalnie – właśnie tam, gdzie rozpoczęła jedną z pierwszych posług, spędziła także ostatnie 25 lat swojego życia. W miechowickim klasztorze troszczyła się o osoby starsze i schorowane, zwłaszcza o rodziców Sióstr, którzy wymagali stałej opieki. Jej służba była cicha, dyskretna i pełna serdeczności. Siostra Flawia zapamiętana zostanie jako osoba pogodna, obdarzona poczuciem humoru, wolna od narzekania i pełna wewnętrznego pokoju. Lubiła czytać i interesowała się życiem Kościoła – regularnie sięgała po „Gościa Niedzielnego”. W czasie choroby szczególnie bliska była jej książka „Narodzić się z Ducha. Obietnica Ojca” autorstwa o. Mirosława Piątkowskiego SVD, który był także jej spowiednikiem. Z wielką sumiennością zapisywała daty przyjęcia sakramentu namaszczenia chorych oraz corocznych spowiedzi generalnych. Ostatnie namaszczenie przyjęła cztery dni przed śmiercią – 22 grudnia 2025 roku. Kończąc homilię, ks. Proboszcz przywołał słowa Służebnicy Bożej - Matki Franciszki Werner: „Bóg nie żąda od nas zbyt wiele, ale im bardziej będziemy starały się być wiernymi w rzeczach małych ku Jego chwale, tym bardziej będziemy uczestnikami Jego szczególnej łaski i miłości” (11.03.1874).

Dziękujemy wszystkim, którzy uczestniczyli w jej ostatniej drodze oraz tym, którzy modlitwą wspierali ją w drodze do domu Ojca. Ufamy, że dziś uśmiecha się, patrząc na Jezusa. A na ziemi niech wzrasta nowe powołanie – kolejna dziewczyna, która odważy się oddać całe swoje życie Bogu, służąc Mu w cierpiącym człowieku.

s. M. Zofia Przybył CSSE