Październik w naszej parafii, niezmiennie od wielu już lat, upływa pod znakiem niedzielnych nabożeństw różańcowych, podczas których poznajemy życie Świętych, Błogosławionych i Sług Bożych. Warto to robić, ponieważ przekonujemy się wtedy, że świętość ma ludzką twarz i jest dostępna dla każdego, niezależnie od stanu, wieku czy płci.

Część radosną przeżywaliśmy z bł. Matką Speranzą, zakonnicą, która założyła Zgromadzenie Synów Miłości Miłosiernej oraz Zgromadzenie Służebnic Miłości Miłosiernej. Była mistyczką i stygmatyczką żyjącą w latach 1893-1983, której Pan Jezus polecił wybudować Sanktuarium Miłości Miłosiernej w Collevalenzie, obdarzoną wieloma nadprzyrodzonymi darami, takimi jak bilokacja, umiejętność rozmnażania jedzenia, czytanie w myślach czy przewidywanie przyszłości. Owo sanktuarium nazywane jest „włoskim Lourd”, ponieważ słynie z licznych uzdrowień i jest miejscem wielu pielgrzymek.

Scena pierwsza była historią cudownego rozmnożenia jedzenia oraz interwencji nieba zakończonej dosłownym zesłaniem deszczu pieniędzy, których Matka Speranza potrzebowała na budowę sanktuarium. Te wszystkie cuda są bardzo dobrze udokumentowane i potwierdzone przez licznych świadków.

W tajemnicy drugiej poruszono temat miłosierdzia względem zmarłych i dusz czyśćcowych oraz modlitwy za nie, ponieważ młodzież przedstawiła widzenie Matki Speranzy, którą Maryja zabrała do czyśćca, gdzie mistyczka zobaczyła swoją mamę wychodzącą już z miejsca cierpienia. Mogliśmy też przysłuchać się rozmowie Matki Speranzy z duszą czyśćcową proszącą o oddanie długu pewnej kobiecie, gdyż to zadłużenie zatrzymuje ową duszę w czyśćcu. Myślę, że ta scena powinna szczególnie zmusić nas do refleksji o tym, czy w ogóle i jak często zamawiamy Msze św. za swoich bliskich zmarłych.

Kolejna tajemnica odsłoniła przed nami piękną historię, kiedy to Matka Speranza zostawiła samego Jezusa pod postacią dziecka, którego ujrzała własnymi oczyma, ponieważ dzwonek klasztorny wzywał ją na modlitwę. Kiedy wracała z kaplicy, mały Jezus czekał na nią w tym samym miejscu i udzielił nauki, że posłuszeństwo Regule, którym się wykazała, jest Mu bardzo miłe. Bóg bardziej ceni cnotę posłuszeństwa niż wielkie czyny wykonane  z własnej woli. W rolę małego Jezusa wcielił się nasz kochany Nikoś Jenszczok, który jak zwykle, rozczulił całą publiczność.

Szczególne miejsce w sercu bohaterki części radosnej zajmowała masoneria, a ściślej mówiąc – nawrócenie masonów, dlatego też w scenie czwartej byliśmy świadkami takiego nawrócenia, w wyniku którego 78-letni mężczyzna przyjął chrzest, Komunię św. i bierzmowanie. Zaraz potem Matka Speranza odwiedziła go dzięki bilokacji i powiedziała, że za kilka dni umrze. Tak też się stało, ale najważniejsze, że odszedł pojednany z Bogiem.

Ostatnia tajemnica przeniosła nas w okres II wojny światowej, kiedy to alianci bombardowali faszystowskie Włochy. Matka Speranza wraz ze swoimi współsiostrami modliła się w tym czasie w kaplicy. W pewnym momencie wbiegła zrozpaczona matka – w tej roli Dagmara Trawińska – z martwym dzieckiem na rękach, które zostało trafione odłamkiem. Matka Speranza zdjęta litością zaczęła desperacko błagać Boga, aby w swym miłosierdziu przywrócił życie dziecku. W tym momencie usłyszeliśmy krzyk mężczyzny w ubraniu roboczym. Siostry próbowały go wygonić, ale dopiero interwencja Matki pomogła. Okazało się potem, że był to szatan pod postacią robotnika, który nie mógł znieść, kiedy Siostry głośno wzywały i wychwalały Boże miłosierdzie. I w tym momencie wydarzył się cud. Dziewczynka została wskrzeszona i zwrócona mamie. Słowa uznania dla Dagmary, która pięknie i bardzo realnie oddała zarówno rozpacz jak i radość kobiety.

Gratulujemy młodzieżowej grupie teatralnej bardzo dobrego występu przygotowanego pod kierownictwem ks. Proboszcza. Szczególne podziękowania kierujemy w stronę Julki Łukszy, która zagrała główną rolę. Trzeba też wspomnieć o Jakubie Kapuścińskim, który w pierwszej części był jedynym aktorem grającym wszystkie męskie role – zagrał Jezusa, duszę czyśćcową, masona i szatana, ale podołał wszystkiemu.

Wstępem do każdej sceny młodzieżowej były scenki biblijne, w których rolę Maryi zagrała Julka Kozieł, a w Józefa wcielił się debiutujący Maciek Krzyżański. Różaniec tradycyjnie odmawiały dzieci.

Z całego serca dziękujemy dziecięcej i młodzieżowej grupie teatralnej, dzieciom odmawiającym różaniec, Paniom: Angelice Kozieł, Sabinie Rajnike i Agnieszce Kapuścińskiej, s. Zofii, babci Janince, ks. Andrzejowi i ks. Proboszczowi za koordynację całości. Scenariusz napisano na podstawie książki autorstwa i pt. „Bł. Matka Speranza Nieznane cuda bliźniaczej duszy Ojca Pio”. Serdecznie polecam lekturę tej pozycji, ponieważ dobrze ukazuje duchowość tej niezwykłej kobiety.

Karolina