Młodzi ludzie nie szukają dziś dorosłych, którzy mają gotową odpowiedź na każde pytanie. Szukają tych, którzy potrafią naprawdę, do głębi słuchać. Z tą myślą, 9 maja 2026 roku, wybraliśmy się wraz z grupką młodzieży naszej parafii do Gliwic. Wzięliśmy tam udział w kolejnym Forum Młodych „Zamysł", które w tym roku miało wyjątkowo uroczysty i historyczny początek. Rozpoczęło się ono bowiem w gliwickiej katedrze od Mszy świętej połączonej ze święceniami diakonatu. Był to dla nas wszystkich czas intensywnych rozmów, wymiany doświadczeń, ale przede wszystkim – budowania żywej wspólnoty.
Patrząc na to wydarzenie okiem uczestnika, byłam poruszona tym, jak bardzo młodzi potrzebowali tej przestrzeni. Świat nakłada na nich ogromną presję: konieczność budowania idealnego wizerunku, lęk przed porażką i nieustanne porównywanie się z innymi. Na Forum zobaczyliśmy Kościół, który nie ocenia od razu, ale staje się bezpiecznym domem.
Najpiękniejsze działo się w kuluarach i podczas wspólnych posiłków. Młodzież z naszej parafii miała okazję zobaczyć, że rówieśnicy z całej diecezji mierzą się z podobnymi dylematami. To bycie razem, radosny gwar i prosty, ludzki gest życzliwości pokazały, że w wierze nikt z nas nie jest samotną wyspą. Forum stało się miejscem szczerego dialogu. Młodzi bez lęku zadawali trudne pytania duszpasterzom, rodzicom i liderom wspólnot. Dla nas, dorosłych i osób konsekrowanych, była to lekcja pokory. Zrozumieliśmy na nowo, że towarzyszyć młodym, nie znaczy decydować za nich czy dawać gotowe instrukcje. To raczej stać obok, pomagać stawiać mądre pytania i szanować ich własną drogę.
Niezwykle cennym punktem programu była specjalna, osobna konferencja skierowana wyłącznie do duszpasterzy, sióstr zakonnych, rodziców i wychowawców. Poświęcono ją w całości tematowi: Jak rozumieć współczesnego młodego człowieka i jak mu mądrze towarzyszyć? Prelegenci tłumaczyli, z jak potężnymi lękami, samotnością i presją sukcesu mierzy się dzisiejsze pokolenie. Dowiedzieliśmy się, jak kluczowe jest przejście od roli „pouczającego sędziego” do roli „cierpliwego przewodnika". Dawano nam konkretne wskazówki, jak słuchać sercem, jak nie gasić młodzieńczej ciekawości i jak pomagać młodym w rozeznawaniu ich życiowych wyborów, nie narzucając im przy tym własnych ambicji.
Całość wydarzenia była mocno zakorzeniona we wspólnej modlitwie, która przyniosła pokój i ukojenie. Niezwykle mocno zapadły nam w serca słowa biskupa Sławomira Odera, który przypomniał młodym: „Nie traktujcie swojego życia jako produktu, który trzeba sprzedać, ale jak powołanie, które trzeba odkryć i realizować". W ciszy adoracji i podczas wspólnej Eucharystii ta prawda dotykała serc. Życie każdego z nas to nie towar na pokaz, ale niepowtarzalny zamysł samego Boga.
Do parafii wróciliśmy z nową energią i pragnieniem, aby te trzy przestrzenie: spotkanie, dialog i modlitwę, pielęgnować w codzienności. Dziękujemy naszej młodzieży za ich świadectwo.
s. Maria Dziedzic CSSE