Czasem można odnieść wrażenie, że przyjął się zwyczaj narzekania na dzieci i młodzież. Owszem, są tacy, którzy się pogubili i wydaje się, że nie robią niczego sensownego. Za nich trzeba się modlić i wspierać ich rodziców. Ale jest też druga strona medalu – dzieci i młodzież ambitna, utalentowana, która rozwija dary otrzymane od Pana Boga. I z taką młodzieżą spotkaliśmy się w sobotę, 10 stycznia, na kolędowaniu w naszej świątyni. Publiczność dopisała, zaś ten koncert można zawrzeć w słowie „kameralny”.
Ze Szkołą Muzyki LEGATO pierwszy raz współpracowaliśmy w 2024 roku przy okazji festynu. Jednak kolędy w wykonaniu jej uczniów i nauczycieli słyszeliśmy po raz pierwszy. Oby nie ostatni, ponieważ było to kolejne, piękne muzyczne i duchowe przeżycie. Koncert poprowadziło rodzeństwo Kaintoch – Martyna (była uczennica naszego p. Jacka Siemka) i Marcin (trębacz Górniczej Orkiestry Dętej „Bytom” im. Józefa Słodczyka). Gościnnie przy kontuarze zasiadł ich tata, p. Adrian, organista sąsiedniej parafii. Pięknym wykonaniem Kolędy dla nieobecnych urzekła nas Martyna Pietruszczyk. Wspomniana już Martyna Kaintoch wykonała solo na skrzypcach kolędę O gwiazdo betlejemska, a akompaniował jej na organach tata. Cudownie wybrzmiał zespół wokalny, który zaprezentował utwór Piotra Rubika Biały śnieg. Przed naszą parafialną publicznością wystąpił także duet gitarowy w składzie Krzysztof Złotkowski i Daria Woźniczka, dzięki któremu wysłuchaliśmy instrumentalnej wersji kolędy Gdy śliczna Panna. Do tej muzycznej śmietanki dołączyli trębacze, perfekcyjnie wykonując utwór Adeste fideles – Paweł Franke, Miłosz Czyż, Cezary Milczyński i Marcin Kaintoch. Każdy utwór poprzedzony był komentarzem, który doskonale oddawał klimat Bożego Narodzenia. Koncert zakończył się wspólnym odśpiewaniem kolędy Cicha noc.
Dziękujemy za godzinę spędzoną przy cudownej, kojącej muzyce. Dziękujemy za inicjatywę i przygotowanie koncertu, szczególnie Marcinowi Kaintochowi. Nauczycielom i uczniom LEGATO życzymy wiele Bożego błogosławieństwa na cały rok.
Karolina